czwartek, 13 listopada 2008

Niespodzianka


Było niedzielne przedpołudnie. Przetrząsałam akurat moją szufladę obfitości starając się coś konkretnego w niej znaleźć - nie jest to zbyt łatwe bo szuflada ta zawiera same bardzo drobne przedmioty i elementy użytku artystycznego- koraliki szklane, gliniane, drewniane, nici, kordonki, sznurki, koronki, elementy do kolczyków, różnobarwne piórka - wielki misz masz jednym słowem. Pomyślałam sobie kolejny raz jak bardzo przydałaby mi się chociaż na część z tych rzeczy niciarka. Od jakiegoś czasu ożyło wspomnienie takiego przydatnego przedmiotu funkcjonującego w moim domu, gdy byłam dzieckiem. Ciekawie obmyślana dwurzędowa skrzynka, złożona z mniejszych skrzyneczek, rozkładająca się schodkowo...

Wtem moje rozważania przerwał charakterystyczny dźwięk nadchodzącej wiadomości na gg. Wołam przez pokoje do męża kto to pisze o tak niecodziennej porze, niedzielnego dnia. Mąż odpowiada, że to jakiś obcy bo status ma - nieznajomy.

Nieznajomy??? Myślę sobie, bardzo zdziwiona, a to ciekawe, któż to może być? Podchodzę do komputera, otwieram wiadomość, zaczynam czytać a tam dość osobliwe przywitanie:


-Witam serdecznie wielbicielkę piękna detali tego świata :)-zachwyca mnie Pani blog

-z Kim mam przyjemność? Pytam zaskoczona

-agnieszka z pamiątkarni

www.prezent.info.pl

-proszę sobie wybrać dowolny przedmiot z mojej galerii ;) na prezent :)


Tu już moje zaskoczenie dosięgło zenitu. Zatkało mnie kompletnie, czemu dałam jej wyraz w dziesiątkach emocjonalnych zdań, w których zawarłam i wielką przyjemność jaka mnie właśnie spotyka i absolutną niemożność przystania na taką propozycję.

Z tego zakłopotania powstał miły dialog, mimo to byłam nieugięta. To niesłychanie miły gest ale po prostu nie mogłam. Przecież znałam ją zaledwie od 3 minut i nigdy wcześniej o istnieniu jej nie miałam pojęcia a ona więcej zaledwie o lekturę mojego bloga?

I tu odczytałam słowa rozmówczyni, które chciały już definitywnie uciąć moje niepotrzebne dyskusje o tym, że każda rzecz ma swoją cenę, to jest sklepik jej źródło utrzymania i ja tak nie mogę...:


-ja przede wszystkim lubię rozdawać prezenty :)....


Koniec końców z naszej pogawędki i z inicjatywy samej upartej Agi, nie jeden ale aż dwa wspaniałe podarunki - praktyczne przedmioty dekorowane jej ręką w niedługim czasie zostały mi dostarczone pod same drzwi.

Niciarka z tak ulubionymi motywami Klimta i piękny kolonialny listownik.



Już stoją zagospodarowane i służą mi w mieszkaniu do artystycznych i praktycznych celów, a radości z otwierania samej paczki było co nie miara.



Mam nadzieję, że owa Aga nie będzie niezadowolona, że ją tak zdemaskowałam ale na czyjąś tak wielką szczerość, bezinteresowność i hojność serca nie sposób nie odpowiedzieć wdzięcznością.




11 komentarzy:

Królewna pisze...

Słiiiit! Mimo że już mi o tym dawno opowiadałaś, ciągle zachwyca to, ze są tacy lduzie na świecie :*

joanna pisze...

Bezinteresowność...a myślałam, że już zanika.
Takie gesty i słowa są budujące :))
Prezenty piękne, i nie da się ukryć, że do tego praktyczne...

Asia pisze...

Cudowna historia!!! Naprawdę, aż trudno uwierzyc, ze wydarzyła sie w tym zwariowanym świecie! Pozdrawiam serdecznie włąścicielke sklepu! To niesamowite, że tacy ludzie są jeszcze wsród nas!
Przedmioty bardzo ładne.

babibu pisze...

piękny/a!!!!:)
mam dwurzędową starą zieloną z malowanym wzorem-używam na drobne rzeczy:))

monika pisze...

Prezent wspaniały, bardzo gustowny i chyba idealnie wkomponowuje się w klimat twojego mieszkania :) ale przede wszystkim piękny gest :)

stula pisze...

http://prezent.projekty.pl/kolekcje-galerii-pamiatkarnia-gustaw-klimt-c-80_47.html?zenid=866324b5a9cb21296d70819b14a8132d tę stronę to ja już od miesiecy oglądam oglądam oglądam...

decomarta pisze...

Kurcze, jaka miła niespodzianka! Są jednak cudowni ludzie na świecie, a ja myślałam, że takie rzeczy tylko w filmach się zdarzają :)
No i prezent przepiękny. Moja babcia ma taki, wiekowy i także wywołuje we mnie wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa.

li. pisze...

Rzeczywiście to zdarzenie to cud w dzisiejszych czasach.Pewnie na taki zasłużyłaś. Gratuluję.

Nasza kochana ruderka. pisze...

Takze mnie trudno jest uwierzyc ,ze jeszcze istnieja tacy bezinteresowni ludzie.Prezenty oczywiscie przepiekne!Zasluzylas na nie z cala pewnoscia!Pozdrawiam cieplo,choc za oknami zimno.brrrrr.

Alicja pisze...

A ja jednak powiem, że nie jestem zdziwiona - wierzę w ludzi!!!! Kto nam zabrania obdarowywać innych? Co nie zmienia faktu, iż gest oceniam baaaaardzo wysoko. Poza tym Kamuś - Twój blog też jest wspaniałym prezentem dla wszystkich, którzy go odwiedzają. Ciekawy, rzetelny, mądry, pieknie pisany - z chęcią tu wpadam - nawet jak nie mam czasu na zostawienie komentarza.
Życzę Ci miłego weekendu,
pozdrawiam,
Alicja

Kama pisze...

Alicjo kochana dziękuję za tak miłą dla mnie ocenę, bardzo mi się miło zrobiło w serduchu.