sobota, 6 grudnia 2008

100 wpis na moim blogu




Ani się obejrzałam a to już setny wpis jaki zamieszczam na swoim blogu. Wszystko zaczęło się zaledwie w czerwcu.

Ja dotąd uprzedzona wobec zjawiska blogomanii wynikającego z mojego dotychczasowego uproszczonego rozumienia, iż blog to tylko forma pamiętnika-ekscentryka ociekającego zwierzeniami niemożebnymi do przetrawienia dla innych, zmieniłam podejście do blogowania zupełnie - oczarowana i zachęcona blogami prekursorek, pokazujących piękne wnętrza swojego domu a jedynie subtelnie i nienachalnie tajniejsze od tych przestrzenie swego serca. Zrozumiałam, dzięki temu, że blog wcale nie musi trącić ekshibicjonizmem, a może być miejscem służącym wytchnieniu, przystanią dobrych myśli, pięknych obrazów i słów, nostalgią nastrojowych chwil, że może dawać siłę i zapał do tworzenia i codziennego życia.


Nie przypuszczałam, że ta wirtualna rzeczywistość, w którą weszłam z początku ot tak dla spróbowania, dla zabawy, czy w ogóle zdołam własnymi siłami stworzyć taką stronę mając zupełnie nietechniczną głowę przyniesie mi tyle radości, że tak się rozpiszę, natworzę a ja się jak mam przeczucie dopiero rozkręcam uwalniając się z dotąd uśpionego pączka. Nie przypuszczałam, że poznam tyle wspaniałych osób, że otrzymam od nich tyle wzmacniających słów i przekazów dla duszy i serca, że czerpać będę z ich fantazji, pomysłu, natchnienia siły. Nie sądziłam, że co prawda bezpośrednio nie znając będę czuła, że po trochu znam, że zacznę każdego dnia z niecierpliwością wyglądać co też dzieje się w życiu i w domach każdej z Was życząc Wam jak najlepiej. To wszystko wydaje mi się naprawdę warte podjęcia tego pomysłu. Dziękuję Wam,że jesteście, dziękuję:)


100 wpisów pokazało troszkę jaką jestem osobą, tuż przed tym 100 wpisem nieoczekiwanie otrzymałam od kilku osób prestiżowy tytuł I love your blog


jest to tak cenne dla mnie wyróżnienie mówiące mi nie mniej niż to co robisz jest warte zachodu.


Chciałabym od 100 wpisu niezobowiązująco wprawdzie gdybam ale poczuć się tu jeszcze swobodniej, w ciągu tygodnia tyle luźnych czasem myśli, doświadczeń i obrazów przemyka, że może warto się tym dzielić niekoniecznie porywając się na dłuższe teksty, uporządkowane chronologicznie i tematycznie zdjęcia bo nie zawsze starczy wśród obowiązków dnia na to czasu.

Z 100 wpisem chciałabym Wam się nieco ujawnić, wychylić z mojego zakamarka. Ktoś pytał jak wyglądam bo na każdym zdjęciu jestem rzekomo zupełnie inna. Otóż fragment mnie takiej jaką jestem zazwyczaj wygląda tak



Z 100 wpisem co było podyktowane pewną potrzebą wewnętrzną - zmieniłam swój dotychczasowy nick na moje drugie lecz prawdziwe imię - Kamila. Stąd też dotąd obecny cały czas na blogu mój adres emailowy: zakamarek-kamili@o2.pl . Będzie mi bardzo miło jeśli będziecie się do mnie tak zwracały. Już trochę się znamy i możemy mówić sobie nie nickiem lecz po imieniu. Możecie zdrabniać jak tam chcecie będzie mi miło. Nowe imię- nowa misja jak to się mówi. Moja nowa misja to postarać się być jeszcze bardziej twórczą.

11 komentarzy:

Madzia pisze...

Gratuluję 100 wpisu i życzę dalszej wytrwałości w jego prowadzeniu Kamilo:)
Twój blog to miejsce z ciepłym klimatem...no i to Twoje piękne pióro powodują, że codziennie do Ciebie zaglądam:)
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru

Kamila pisze...

:) Madziu, dzięki za Twoje uskrzydlające słowa, uśmiecham się do Twego avatarka ilekroś zobaczę Twój wpis.
Dziękuję za zaaprobowanie Kamili miałam obawy jak zostanie ta zmiana być może ekscentryczna niby niepotrzebna potraktowana, potrzebowałam jej jednak.Pierwsza Osóbka, która w lot załapała.Fajnie.

llooka pisze...

Jesteś jedną z osób, które zainspirowały mnie do stworzenia własnego blogu. Widząc radość, jaką sprawia mi odwiedzanie Twojego ZAKAMARKA, nie mogłam się oprzeć. Dziękuję i życzę niesłabnącej radości z tego, co robisz. Pozdrawiam Llooka!

Nasza kochana ruderka. pisze...

Witaj Kamilo!Po pierwsze gratuluje 100 wpisow i zycze kolejnej stowki!Codziennie przy porannej kawie zagladam do twojego zakamarka z nadzieja na nowy post.Kazdy poscik czytam po kilka razy bo bardzo ale to bardzo podoba mi sie styl i sposob, w jaki przedstawiasz otaczajacy cie swiat.Oby tak dalej:-D
P.S.Masz bardzo ladne oczy!:-)

Aga pisze...

Gratulacje. Zaglądam do Ciebie codziennie. dla mnei tez ten blog jest ulubiony.
a tak w ogóle to ja też nie lubiłam blogów, az trafiłam na twój. a potem przez ciebie też zaczęłam swój pisać. Wszystko przez Ciebie ;)
! I następnych stu wpisów życzę.

Asia pisze...

Kamilo gratuluje serdecznie 100go wpisu! Ja również życzę wytrwałości, wspaniałych pomysłów, wielu zdań wielokrotnie złożonych, przez które lubie się przedzierać:) oraz radości z blogowania
Pozdrawiam

stula pisze...

to nalewam sobie kieliszek nalewki i wypijam za Twoje zdrowie i setny wpis KAMILO!
DZIĘKI ŻE JESTEŚ!

li. pisze...

Jak zwykle pieknie napisane słowa. Gratuluję 100 wpisu.

Sara pisze...

Gratuluję! :*
To o wyglądzie to chyba była moja uwaga... Chyba że ktoś jeszcze zauważył Twoją wielką zdolność do metamorfoz... Nie intrygowało mnie przy tym wcale, która "Kama" jest "prawdziwa" - teraz powiem tylko, i mam nadzieję, że się nie obrazisz za trochę może zbyt osobisty ton - jesteś strasznie PIĘKNA !!!!!

monika pisze...

Gratuluję Kamilo :) I dziękuję Ci za to że dzielisz się z nami tym całym pięknem i ciepłem, pisz jak najczęściej :)

Ikka pisze...

Kocham Twojego bloga,cudownie jest zasluchac sie w delikatne slowa Twej duszy.Jestes inspiracja,ciesze sie,ze moge Cie poznac,jestem pewna,ze spedze wiele pieknych chwil w Twoim "Zakamarku"Kamilo :)))))))))

Wszystkiego najcudowniejszego :))))