sobota, 12 lipca 2008

Soczysty bukiet z bazaru

do niedawna świecznik stal się teraz wazonem na kwiatki

Przy okazji zakupów na rynku kupiłam od starszej pani takie bukieciki i poroznosiłam po domu- jeden do pokoju, któremu wytrwale przywracam humanizm a drugi do mojego domowego sacrum, gdzie jestIkona Bożej Matki żeby i Jej oko cieszyło oraz miło pod nosem pachniało. Kwiaty nie będą radować mnie długo za to gościa, który już jutro tu zamieszka w zastępstwie nas - już jedną nogą będących poza domem, pewnie ucieszą bardzo.


5 komentarzy:

anne pisze...

też mam sentyment do bukiecików kupowanych na bazarkach od starszych pań i panów :)

villa_vintage pisze...

Piszesz " swiecznik stal sie wazonikiem ", a u mnie odwrotnie .Pozdrawiam

anne pisze...

nie wiem, czy będziesz jeszcze zaglądała do mojego posta o budleji - dlatego piszę tutaj - przed chwilką widzialam jak motyle z łatwością podlatywały do okien na 2 piętrze (a na krzaku naliczyłam ich 9 jednorazowo)niesamowity widok :)

Kama pisze...

Naprawdę? to przekonałaś mnie. Pewnie kupię u nas dośc spora roślina taka pół metrowa z przepięknym kwiatostanem kosztowała 12 zł- jak na takie atrakcje to warto. Dzięki

babibu pisze...

piękne..sentymentalne i takie hmm letnie:))