DIY Aged Terracotta Pots (French Printable!)
1 dzień temu
Mój Zakamarek - to moje zaciszne miejsce, w którym czuję się bezpiecznie, mój dom z tym wszystkim co tworzy jego klimat, moi bliscy, moje psy, moje urokliwe miejsca, moje pasje, mój wewnętrzny świat, w którym dzieje się tyle.
W tym cichym zakątku, wśród codzienności dokonują się właśnie niepozorne cuda - każdego dnia. Każdego dnia coś się wydarza, nawet gdy jest to tylko drobnostka - coś każe przystanąć, pomyśleć, coś zachwyca, coś wzrusza, dotyka serca w przeróżny sposób, czasem tylko muśnie subtelnie niczym skrzydłem motyla... I to są właśnie te różności, które chcę tu zatrzymać- by nie straciły swej mocy, by nie zblakły - utracone w czasie.
6 komentarzy:
sama jestem ciekawa kim ona była:)
co do wpadki z autem-zdarza się najlepszym oj zdarza;))
Witam , pod tytułem postu "Mistery Girl" u mnie nic się nie wyświetla -szkoda .Czytając o Twoich nocnych tarapatch trochę się uśmiałam , ale z sympatią i zrozumieniem bo jeszcze niedawno sama miałam podobne przeżycia . Nie będę pisać o moich wyczynach , ale miałam trochę więcej szczęścia bo nie trafiłam na patrol policji. Nikomu nic nie powiedziałam i do dzisiaj nie potrafię zrozumieć jak mogłam popełnić błąd na skrzyżowaniu , które przejeżdżałam przynajmniej 50 razy.
Od tamtego czasu nie ruszam z miejsca ,aż się nie opanuje .Serce musi bić spokojnie a umysł myśleć jasno .Pozdrawiam ciepło -Yrsa
Należę do grupy nieszczęśników, którzy za nic nie mogli obejrzeć zdjęć, o których z takim zapałem i rozgorączkowaniem dyskutowały inne komentatorki. Bardzo się cieszę zatem, że i mnie będzie dane podziwiać tę piękną osóbkę z niecodzienną aurą która ją otacza.
Cieszę się że drążysz temat.Może jakoś wspólnymi siłami czegoś sie dowiemy. Na nasze strony wchodzi tak wiele osób z zagranicy, może one coś wniosą nowgo
Też się cieszę, że tak Ci dobrze idą poszukiwania, no i przede wszystkim że w nich nie ustajesz:))))) do czego BARDZO cię zagrzewam....:)) Mój mąż ma teorię, że dziewczynka mogła umrzeć podczas epidemii grypy hiszpanki, która szalała po I wojnie, co miałoby tłumaczyć brak (?) jej zdjęć w późniejszym wieku.
Ściskam mocno i miłych łowów!
Sara myślę o tym dzisiaj trochę co napisałaś z tą grypą hiszpanką, hmm możliwe,muszę poczytać o tym grypsku dziesiątkującym ludzi wtedy.
Prześlij komentarz